Remiza


Czemierniki

Spoglądając w stronę rzeki Tyśmienica, za rzeką można zobaczyć Czemierniki, zaliczane w XVII w do pierwzych miast lubelszczyzny, a dziś podupadłe, mające wygląd wsi. Ozdobione jednak renesansowym dworem rodziny Firlejów, o zwartej bryle, zwieńczony attyką. Architekt wyznaczył przy projektowaniu 5 krzyżujących się osi, na których nanizał kolejne pomieszczenia. Z trzech stron dwór otacza fortyfikacja bastionowa, zaś dostęp z czwartej ogranicza jezioro.

Radzyń Podlaski

Gdy z Wrzosowa wyrusza się w świat PKS-em, to każdy autobus zawiezie nas najpierw do Radzynia Podlaskiego, przy wjeżdzie do którego znajdujemy się a osi zaprojektowanego przez Jakuba Fontanę założenia barokowego – Pałacu Potockich. Założenie to składa się z pałacu i ogrodu, gdzie umieszczono oranżerię, stawów przed pałacem, dalej oś jest przedłużona drogami prowadzącymi poza miasto. Druga prostopadła oś zaznaczona w bocznych skrzydłach wieżami, przechodzi przez dziedziniec, by z jedną z nich wyznaczyć układ zabudowań o charakterze gospodarczym. Z drugiej zaś strony jest kontynuowana przez główną ulicę miasta.

Obok pałacu stoi kościół pod wezwaniem św. Trójcy, gdzie odnajdziemy w bryle i dekoracji cechy charakterystyczne dla świątyń lubelszczyzny. Wspominam moje zdziwienie gdy po wykładach z historii sztuki odwiedziłem znany mi wcześniej kościół, widząc go teraz jakby po raz pierwszy, teraz dotarło do mnie jego piękno.

Inne nasze podróże

Domy z drewna

Podróżując po terenach gdzie jest wieś Wrzosów miałem okazje natknąć sie na zachowane przykłady dawnej architektury pałacowej i sakralnej, ale mnie szczególnie interesował sposób konstruowania małych budynków wiejskich, gdzie nie mogło być mowy o dużych inwestycjach i trzeba sie było skupić na najprostszych i najbardziej lapidarnych rozwiązaniach konstrukcyjnych. Gdy przeglądałem stare albumy lub gdy spotkałem dawne domostwa w plenerze, zawsze fascynował mnie, ich pełna symbioza z naturą. Nie miałem wrażenia, że lepiej by było dla krajobrazu by, gdyby jakiś budynek nie istniał w danym miejscu. Tak jak w doskonałej kompozycji obrazu – brak zbędnych elementów. Takie budynki robiły na mnie wrażenie niezbędnego składnika całości, a nie czegoś obcego, co zakłócałoby krajobraz. Zafascynowało mnie to dopełnienie między funkcja budynku, a jego formą, a także jego otoczeniem. Starałem się zrozumieć na czym ono polega. Po pierwsze zdałem sobie sprawę z faktu, że każdy budynek stawiano dla konkretnego odbiorcy, w konkretnym miejscu, nie były znane pojęcia typizacji, przynajmniej w dzisiejszym rozumieniu. Nie było masowego budownictwa dla nieznanych odbiorców. Indywidualne projektowanie miało więc parę konsekwencji. Urozmaicało krajobraz architektoniczny i stwarzało sytuację, w której jeśli nawet popełniono błąd w sferze projektowania to nie powielano go wielokrotnie.

Różnorodność rozwiązań nie należała tylko do poszczególnych twórców, wykształciły się odrębności w różnych regionach kraju, w zależności od klimatu, ukształtowania terenu i tradycji. Tworzyła się kultura o różnych odmianach i odcieniach. Np. W różny sposób radzono sobie z problemem konstruowania dachu. Na lubelszczyźnie stosowano zwykle dach stromy, czterospadowy, gdzie proporcja była taka, że dach przewyższał ściany 2,5 krotnie. W ogóle do wieku XX, do momentu wprowadzenia w użycie betonu i żelbetonu nie stosowano na ziemiach polskich dachu płaskiego, a jedynie dach stromy. Użycie takiego dachu ma ścisły związek z panującymi tutaj warunkami atmosferycznymi. Dach stromy skutecznie odprowadzał wodę deszczową i nie pozwalał na zaleganie śniegu. Szeroki okap i podcień stworzone przez taki dach, chroniły od deszczu i słońca. Jego zaletą były także dobre właściwości konstrukcyjne drewna, lekkość i łatwość budowy.

Obok właściwości konstrukcyjnych dach stromy daje nieporównywalnie większe, niż dach płaski, możliwości sposobów krycia. Daje to uzyskiwanie faktur i efektów światłocieńiowych. Te cechy dachu stromego, że mimo zwiększenia powierzchni krycia i nie dających się wykorzystać przestrzeni dach taki był stosowany w różnych odmianach na ziemiach Polski, stając się składnikiem krajobrazu. Jeśli chodzi o sam budynek, to bez względu na to czy był z cegły czy drewniany, dach stanowił jego dominantę. Obserwują przykłady architektury, doszedłem do wniosku, że rozwiązanie konstrukcji dachu implikuje proporcje całego budynku. Jest to wniosek na pozór banalny, ale obserwacja dalszego rozwoju architektury wiejskiej, nasuwa mi spostrzeżenie, że w pewnym momencie nastąpiło zanegowanie całej lini rozwojowej wypracowanej rzez stulecia, a w tym sensu konstrukcji dachu stromego.

Na początku XXI wieku, mamy czas dużych przemian w rolnictwie. Masowo pustoszeją drewniane domy. Jeszcze stoją, ale za chwile zaczną sie walić, abowiem z drewnianymi domami jakoś tak jest, ze gdy zostają opuszczone, szybko umierają. Dziwi mnie, ze nie zauważa sie powszechnie tego zjawiska, oto ostatnie chwile, pewnej epoki budownictwa, ze to teraz ostatnia moment, by to zobaczyć, może coś uratować utrwalić. Odchodzi teraz epoka, małych gospodarstw rolnych, w których niewielkie budynki drewniane, często z materiału pochodzących z własnego lasu doskonale pełniły swą rolę. Nadchodzą, zaś wielkie gospodarstwa, z wielkimi budynkami - halami, drewno wydaje się materiałem nieadekwatnym. Warto to jednak zauważyć i to, że to przemiana w budownictwie drewnianym, a nie jego koniec. Można dostrzec powstające przy drogach karczmy, nawiązujące do swego dawniejszego pierwowzoru nazwą ale i budulcem. Powstaje też duża ilość domów letniskowych, gdzie drewno właścicielom wydaje się materiałem najodpowiedniejszym pewnie się nie mylą. Poszukując spokoju i wypoczynku wśród przyrody, drewno najlepiej współgra z przyrodą, daje użytkownikom największy komfort psychiczny i nie psuje otoczenia.

architektura wnętrz

[---]

Czytaj dalej ...

Post Cards

remiza